Sidi Bou Said

Trudno o miejsce bardziej fotogeniczne niż Sidi Bou Said, miasteczko zawieszone na klifie nad Zatoką Tuniską, zaledwie 20 minut od stolicy. To tutaj biel wapiennych murów spotyka się z intensywnym błękitem drzwi i okiennic, a w powietrzu unosi się zapach jaśminu i świeżo mielonej kawy. Ta miejscowość Sibi Bou Said to jak spełnienie marzeń o pięknych wakacjach. Sidi Bou Said zawdzięcza nazwę świętemu mężowi Abu Sa’id al-Baji, który w XII wieku założył tu suficką szkołę duchową. Z czasem wokół jego grobu powstała osada, która przyciągała artystów, poetów i myślicieli. W XX wieku francuski baron Rodolphe d’Erlanger osiedlił się tu na stałe i wprowadził charakterystyczny błękitno-biały styl, który stał się obowiązujący w całym miasteczku i to już od 1915 roku. Więc hitorycznie rzcz ujmując nie nie Sidi Bou Said jest tunezyjskim Santorini, tylko Santorini- greckim Sidi Bou Said. och, piękne to były wakacje
st

Komentarze

  1. Zdjęcia wymiatają ale mam jedno pytanie-czy to czasem na Santorini też nie ma podobnego motywu bialo niebieskiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. À nie czytałeś tego co napisałam ?
      Tak ma , ale jest wtórne do Tunezji.

      Usuń
  2. Sorry, ale jestem dziś rozkojarzony.pol dnia czekałem na konsultacje pooperacyjna

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz