Tunis

Chyba o Tunisie najtrudnij przygotować post. Bo to Tunezja prawdziwa, nie podkolorowana, nie dla elit, jak Sidi Bou Said, którym mieszkaliśmy i rezydencje Kartaginy. Z jednej strony zobaczyliśmy rewelacyjne muzeum Bardo, po czym taksówką podjechaliśmy na plac Kasbah ..rozległy otoczony pięknymi budynkami tunzyjskich urzędów, pięknie utrzymanych, dummny z powiewającymi flagami, ale celem naszym była Medina, arabskie serce miasta wyrosłe wokół meczetu Zaytuna, do budowy którgo wykorzystano kolumny z ruin rzymskej Kartaginy.Medina-której wąskie uliczki wiją się jak labirynt, prowadząc raz do sklepików ze złotem i perfumami, a raz… w miejsca, które wyglądają jak podwórka, gdzie życie toczy się wyłącznie dla mieszkańców. Są tu zapachy przypraw, kadzidła, mięty, skóry — wszystko miesza się w gęsty, orientalny koktajl. Ale obok tego pojawia się też druga twarz Tunisu: rozwalone kartony, mokry papier, śmieci, które wiatr rozrzuca po zakamarkach. Niektóre uliczki są piękne, inne zaniedbane — i to właśnie jest medina. Prawdziwa, żyjąca, nieudawana.nizachwycająca. W jej zakamarkach można spotkać ostatnich rzemieślników - żywy skansen - bo i szweca przy swoim warsztacie, pucybuta, krawca, ostrzyciela nożyczek, golarza opalającego ogniem brzytwę .....by za rogiem skosztować powstających na twoich oczach ciasteczk z daktyli, napić się świeżo wyciskanego soku z granata. Wśród choć nędznie ubranych ludzi, to jednak serdecznych i uśmiechniętych.
A jak już wyszliśmy z Souku, powędrowaliśmy w kierunku Aleii Habiba Bourgiby, reprezentacyjnego deptaka otoczonego kamienicami w stylu Art Nouveau, wyraźny wpływ francuskiego kolonializmu, przy którym znajduje się czynny Kościół Katolicki. Zresztą Habid Bourgiba sam jest postacią, o której warto wspomnieć - Habib Bourguiba – zwany „Ojciecem Tunezji” Habib Bourguiba to pierwszy prezydent niepodległej Tunezji i jedna z najbardziej wyrazistych postaci XX-wiecznego świata arabskiego. To on negocjował z Francuzami, to on przemawiał do tłumów, to on wierzył, że Tunezja może wejść w nowoczesność — i ostatecznie doprowadził do wyzwolenia kraju w 1956 roku Bourguiba był wizjonerem. Czasem upartym, czasem kontrowersyjnym, ale bez wątpienia przełomowym. Bo to on stworzył nowoczesną Tunezję. To jego reformy dały Tunezyjkom prawa, które w krajach arabskich były (i są) rzadkością ( Tunzyjki wcześniej niż w USA miąły dostęp do bezpłatnej antykoncepji i mają dotęp do aborcji !!!_). To dzięki niemu kraj stał się bardziej świecki, otwarty i stabilny. Dlatego jego pomniki nadal stoją, jego zdjęcia wiszą w urzędach, a Avenue Habib Bourguiba jest najważniejszą arterią stolicy.

Komentarze

  1. Powiem tak klimat jest ale najbardziej podobają mi się te fantazyjnie powycinane i pomalowane drzwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ! Można by zrobić galerię samych drzwi tunezyjskich . Są przecudne

      Usuń
  2. Mnie też te drzwi wpadły w oko! I Twoja pięknie malowana bluzka!
    Miasto zachwyca egzotyką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egzotyka tak , zachwyt ? Hmmm tu mam mieszane uczucia .

      Usuń

Prześlij komentarz