Nowy Rok na blogu zaczniemy jeszcze w Starym.
Szaleństwa Sylwestrowej Nocy. Uniejow. i przyjażń, którą nie każdy może się pochwalić.
Jej mama uczyła moją w Technikum. Historii. Mieszkałyśmy w jednym bloku. Za rączkę, dzielnie chodzilyśmy razem do przedszkola.
Bronilyśmy jej starszego brata, bo mojego wszyscy się bali. Siedzialyśmy razem w ławce , o ile nauczyciele nie przesadzali nas za gadulstwo. 8 lat szkoły podstawowej. 4 lata liceum.
Potem studia nas nieco oddalily . Ona pracowała i studiowała zaocznie. Ja na 6 lat zniknęłam w odchłani wiedzy medycznej. W międzyczasie ona wyszla za mąż. Wyjechała z miasta i urodziła syna. Ja po studiach wyjechałam jeszcze dalej .... - potem jeszcze dalej.
Ona nie raz przyjedzała robić baby sitting do Luksemburga, a ja wspieralam finansowo budowę jej domu w Uniejowie.
1 stycznia konczyła 50 lat , ja na ten level wskoczę za kilkanaście dni . i obie mamy szczeście . no taka znajomość i taka przyjażń nie przytrafia się każdemu .
Taka przyjażń to rzadkość. Ty w krótkich włosach-też ;-) Tfu....peruka ;-,)
OdpowiedzUsuńI obie bardzo ją cenimy .
OdpowiedzUsuńTeż mam taka przyjaciółkę... 😊💗
OdpowiedzUsuńWspaniale, że wciąż jest chemia między Wami! To bardzo cenne mieć kogoś takiego...
A impreza świetna! Będzie super pamiątka!
Fryz ekstra! Naprawdę super Ci w krótkich Aniu!
Aczkolwiek szkoda byłoby ścinać takie piękne włosy😊
Nie zetnę , bo lubię jak mi majta wokół twarzy
Usuń