Ah, Ronda! Prawdziwa perełka Andaluzji!!! Miasto - emblemat ! i to w żaden sposób nie przereklamowane . O wyjątkowości tego miasta należącego Publos Blancos - Białych Miasteczek gór Sierra Nevada stanowi Puente Nuevo czyli Nowy Most, ten słynny arkadowy most na rzeczką, łączący dwie części głebokiego na 100m i wąskiego kanionu. W gruncie rzeczy miasto, w którym mieszkam Luksemburg też, tyle, że wąwóz biegniący środkiem miasta i sporo szerszy i nie tak głeboki, więc i fekt nie tak dramtyczny. Ale wróćmy do magicznej Rondy. Ciekawostką jest to, że sam most budowany był dwa razy, raz się zawalił i w środku mostu było więzienie. Stare miasto nosi ślady swego arabskiego dziedzictwa z najlepiej zachowanymi łaźniami arabskimi w całej Hiszpanii, te nowe - zgoła hiszpańskie stało się kolebką, jakże kontrowersyjnej dziś Corridy z piękną areną do walk byków Plaza de Torro. Jako żywo współczesne areny przywodzą na myśl rzymskie Colosea i walki gladiatorów. Wąskie uliczki i schody , schody , schody.....jedne z nich wiodące do ....Kopalni Wody, wykute w skale, ciasne, chłodne, prowadzące gdzieś w głąb wąwozu. Ponad dwieście stopni w dół, w stronę rzeki Guadalevín, której z góry prawie nie widać. Powstały w XIII/XIV wieku i stanowiły tajną infrastrukturę na wypadek oblężenia miasta, kiedy zaopatrznie w wodę w gorącej i suchej Andaluzji jest warunkiem przetrwania. Dosłownie. Miasto nas urzekło. Urzekło też Ernesta Hemingwaya.
Komentarze
Prześlij komentarz