Nareszcie! Pozablogowe życie miało ostatnio takie tempo, że mimo iż wiosna była piękna, słoneczna i ciepła to nawet weekendy poświęcaliśmy na ...pracę. Więc nareszcie mogliśmy zamknąć komputer i drzwi naszych biur i ruszyć na wyjątkowo zasłużony urlop. W tym roku postawiałam na Andaluzję, najpięknięszy i najciekawszy kulturowo region Hiszpanii. Tego było mi trzeba ! Słońca, długich spacerów, dobrej kuchni i ekscytujących doznań. A zaczęliśmy od Torremolinos, typowej nadmorskiej wioski pod Malagą, która oferowała piękny deptak do porannego biegania i bazę wypadową do Malagii i innych atrakcji tego regionu. Zaczynamy więc wiosenne posty z Hiszpanii i nie tylko.
To zdjęcia z teraz???luty i tak ciepło???czekaj,czekaj jakich biur...myślałem że jesteś lekarzem.
OdpowiedzUsuńZ teraz . Tylko że teraz to przełom marca i kwietnia ;)
UsuńI mój mąż nie jest lekarzem, a po francusku i tak bureau du médecin , więc zamknęliśmy biura . Ja nawet pewien rozdział w życiu , bo zamknęłam drzwi szpitala we Francji po 10 latach i zaczynam nowy rozdział. - pracę na własnym :) w gabinecie :)
Łoj tammmm 7.04 lublin. zakupy .w shircie i apaszce. pi..okropnie. W chochołowskiej śniek. Własna działalność...jeden epizod i wystarczył ;-)
OdpowiedzUsuńMój gabinet działa od 11 lat , po prostu teraz będzie wyłącznym źródłem dochodów.
Usuń