Zmieniamy klimat. Po industrialnym, belgijskim Chaleroi, wybraliśmy się na zielone ścieżki Niemiec. Te wzgórze to 2000 lat historii... od celtyckich pozostałoci Trewirów, po rzymskie ruiny amfiteatru i pustelni z XI wieku. I taki akcent historyczny - wspólny dla Luksemburga i Polski - w XIV wieku przz pewnien czas złożone były tu szczątki Jan Luksemburczyka - hrabiego Luksemburga, Króla Czech, który z racji koneksji rodzinnych miał pretensje do tronu Polskiego i przez pewien czas tak się tytułował. Może gdyby nie Władysław Łokietek, który w koronacji go ubiegł, historia potoczyła się zupełnie inaczej ?
W każdym razie pustelnia wielokotnie przebudowywana przetrwała do dzisiaj. Inny wątek historyczny - obok znajduje się niewielki i malowniczy cmentarz, żołnierzy poległych w II wojnie światowej. Niemieckich żołnierzy. Ciekawe jaką Niemcy mają narrację.
Ale to co na mnie zrobiło największe wrażenie to ....z historią niewiele ma wspólnego. ALtfels. Tak nazywa się skała. Na niej stalowe liny i schodki wykute i mała półka skalna i dalej w górę .....jak weszłam, to uznałam, że z moim lękiem wysokości, drabin, to ja to chyba nie ogarnę i nie zejdę. Strach to mała śmierć...Zeszłam.
Komentarze
Prześlij komentarz