Naeroyfjord

i czas na creme de la creme czyli pocztówkowe widoki z fiordów. Fiody czyli polodowcowe wyżłobienia sięgające głeboko w ląd, nawet jak Sognefjord aż 205 km !!! ciągle pozostające integralną częścią Morza Północnego. Zachowujące pełną żeglowność, bo głębokość wynosi nawet 1300m. Tyle z geografii , a z obserwacji to pionowe skalne ściany, w maju na wysokości 1700 m npm pokryte lodem, który spada pionowymi wodopadami do morza. Na rejs wybraliśmy Naeroyfjord, ten najwęższy, gdzie ściany skalne zbliżają się do siebie na odleglość 250m metrów. Spokojna tafla Morza Północnego sprawia wrażenie jezior górskich, ale woda jest słona. Sprawdziliśmy organoleptycznie. Skacząc do lodowatej wody o temperaturze 6 st
a z kąpielami to nie żartowałam

Komentarze

  1. Widoki petarda, kopią tylko mała uwaga-wywalić te łodzie, ale reszta a zwłaszcza pierwsze fotki-obłęd ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz