Pekin, po raz drugi

Chiny w ubiegłym roku nas zachwyciły, nie wątpię, że będziemy wracać. Najszybciej z nas wróciła Alicja. Po roku. Zadała międzynarodowy egzamin z jzyka chińskiego HSK-4 w Instytucie Konfucjusza, zapisała się na Szanghajski Uniwersytet FUDAN i wraz ze swoim Liceum pojechała na 3 tygodnie uczyć się chińskigo w Chinach, i uczyć angielskiego małych Chińczyków. Ale zanim dotarła do Szanghaju, spędziła kilka dni w Pekinie. Więc wraz z klasą zrobiła mała powtórkę Placu Tiannanmen, Zakazanego Miasta, Świątyni Nieba i Muru Chińskiego. I Pałacu Letniego. Odkrywając za każdym razem nowy zaątek, nowy aspekt. Przęzywając ten czas inaczej. Na koncie pekińskiego pobytu byłi też w Ambasadzie.

Komentarze