Słowenia

Powracajaca z Chin córka w domu nie spędziła 24h , ba nawet 12h nie , zrobiła tylko przepak i pranie i ...wyjechała. Tym razem na obóz skautowy do Słowenii. W gruncie rzeczy biedna była, bo prawie 48 h bez snu i z jet-lagiem. Al młoda jest i po kolejnych 48h już pisała, że jest super. A ja tylko oglądałam zdjecia, nieregularnie wysyłane.
.

Komentarze