Liczący 4478 m npm Matternhorn ni jest górą dla przeciętnego, nawet zaprawiongo turysty. By wejść na szczyt trzeba być zpaawionym alpinistą. Jest trudniejszy niż Mont Blanc. I nie ma na niego gondolek, kolejek i ...niech tak zostanie. Magia tej góry nich pozostanie mistyczna. Bo dla mnie zdecydowani jest najpiękniejszą górą Europy. I niemożność jej zdobycia nie odbiera nic a nic uroku całej dolinie Zermatt. Tam po prostu trzeba pojechać. My zdecydowaliśmy się na trekking 5 jezior, licząc na pocztówkowe ujęcia odbicia Matterhormu w tafli jeziora. Ale Bóg Gór miał inne plany. Jak wjechaliśmy na początek szlaku zazdrośnie chmurami zasłonił kopułę szczytową, a taflę jezior wzburzył wiatrem i bawiącymi się w wodzie dziećmi. Ale widokom i zachwytom i tak nie było końca. a każdy krok cieszył i czynił mnie szczęśliwą. Bóg Gór docenił i nagrodził i ...na moment odsłonił mojego grala. Jest taka piękna ta góra, że patrząc miałam łzy w oczach. Ze szczęścia i z wdzięczności.

Komentarze
Prześlij komentarz