Zanzibar od wieków zwany jest wyspą przypraw. Sprzyjający klimat i goździki sprowadzone przez szejków z Omanu stały się wizytówką wyspy. Dziś nadal przyprawy, obok turystyki, stanowią o bogactwie Zanzibaru.
My zafundowaliśmy sobie wycieczkę na spice farm – prawdziwą lekcję botaniki, podczas której mogliśmy na własne oczy zobaczyć drzewo cynamonowe, gałkę muszkatołową czy kłącza imbiru i kurkumy. Nagle okazało się, że rzeczy, które znamy z kuchni w postaci proszku czy suszonych kawałków, mają swoje drzewa, kwiaty, owoce i korzenie.
Pouczające, pachnące i zdecydowanie ciekawsze niż lekcja botaniki w szkole.
Komentarze
Prześlij komentarz