Oslo nie uderza spektakularnością. Nie ma w nim tej natychmiastowej „pocztówkowości”, z której znana jest Norwegia. Nie ma tu wąskich uliczk, skrytych zaułków, w których można zabłądzić...Zamiast tego jest coś bardziej subtelnego - harmonia dobrze zaprojektowanego do życia miasta, w którym jest miejsce na zieleń, w którym fiord jest częścią life stylu i gdzie tak łatwo zrozumieć filozofię hygge. Jest też dość kompaktowe. Na spacer na jeden dzień zanim wyruszy się odkrywać prawdziwą Norwegię. i w maju pięknie pachnie bzem
Komentarze
Prześlij komentarz